Park Sportowy Złotnicza | Sobota remisów przy Złotniczej 12
19213
single,single-post,postid-19213,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-8.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.6.2,vc_responsive

08 Lis Sobota remisów przy Złotniczej 12

Różne okoliczności a rezultat ten sam. Scenariusze były cztery ale w ostatecznym rozrachunku jeleniogórskie drużyny podzieliły się punktami ze swoimi przeciwnikami. W 2 lidze KTS podjął Salos Dzierżoniów. Gdy po deblach w protokole widniał wynik 4-2 dla naszych a po następnej rundzie gier 5-3 zapachniało pierwszym zwycięstwem w sezonie. Marcin Marańda po dramatycznym boju Mirosławowi Stodolicy uległ do 9 w piątym secie a Grzegorz Rogóż pewnie pokonał Mateusza Kowala i ostatecznie nasi za remis w meczu zdobyli pierwszy ligowy punkt. Statystyka: Dawid Ostrowski 2 na 2,5 (najlepszy występ w sezonie póki co); Sylwester Poręba 0,5 na 2,5; Mateusz Kowal 1 na 2,5; oraz Marcin Marańda 1,5 na 2,5. Pozostał lekki niedosyt .

 

W 3 lidze nasza ekipa pojechała do Zaręby. Niestety po raz kolejny nie mogliśmy zagrać optymalnym składem i ekipa posiłkowała się zawodnikami z nominalnie 3 drużyny – Waldemarami Gawrońskim i Mikielem. Skład uzupełniali etatowi 3ligowcy – Marcin Żuławski i Maciej Kosal. Mecz przebiegał pod dyktando gospodarzy. W odpowiednich etapach spotkania było już 6-2 i 8-4 dla Zaręby II. Nasza ekipa zdołała jednak poderwać się do walki i po świetnym finiszu wyrwała remis na trudnym terenie. Świetne spotkanie zagrał W. Mikiel zdobywca 3,5 pkt. Punktowali jednak wszyscy. Maciej Kosal dołożył mocne 3 pkt, Marcin Żuławski 1 pkt a Waldek Gawroński cenne 1,5 pkt. Brawo!

 

W 4 lidze skoro już była to sobota remisów to drużyna w składzie Mateusz Kozak, R. Troć, Mariusz Motyka, Roman Kwiatkowski i Marek Hardel dostosowała się do tego trendu. Ekipa z Lubania postawiła ciężkie warunki a tym razem scenariusz polegał na tym, że żaden z zespołów nie był w stanie ,,odjechać” na więcej niż 1 pkt (z dwoma wyjątkami na samym początku i na samym końcu). Tak czy siak 9:9 był wynikiem sprawiedliwym. Goście mieli w swym składzie niepokonanego Romana Zawadzkiego (komplet) a nasza ekipa mimo wszystko grała nieco pechowo – z sześciu pięciosetówek wszystkie padły łupem przyjezdnych. Punkty dla KTS III zdobywali: Mateusz Kozak i R. Troć po 3 na 4,5; Roman Kwiatkowski 2 na 4,5; Marek Hardel 1 na 2 oraz M. Motyka 0 na 2,5 – ten ostatni wszystkie 3 swoje gry przegrywał w deciderach (szkoda).

 

No i 5 liga – KTS IV zagrał w tradycyjnym zestawieniu mieszanki rutyniarzy i dwóch juniorów. Jeleniogórzanie podjęli team z Bolesławca. Scenariusz był identyczny jak poprzednio opisywany przypadek z 4 ligi. Wszystko na styku ale pięciosetówki słabiutko. Niemniej remis także był sprawiedliwy. Nasi punktowali następująco: Sławomir Pawlewski 2,5 na 4,5; Krzysztof Kurpiel 3,5 na 4,5 (najlepszy w meczu), Damian Gruszka 2 na 4,5 oraz Daniel Kwiatkowski 1 na 4,5. Cieszą coraz lepsze gry tych dwóch młodych. Z tymi teoretycznie silniejszymi, bardziej ogranymi walczą już niemal jak równy z równym ulegając coraz mniej wyraźnie. Mała konkluzja: z 23 meczów, które rozstrzygały się w 5 setach (z wszystkich lig) aż 17ście kończyło się porażkami naszych zawodników. Wystarczy poprawić choćby o 30% tę statystykę a wyniki będą zdecydowanie lepsze.

autor tekstu i zdjęć: Marcin Marańda- KTS Jelenia Góra

14917100_1141722492577054_8029992696351280273_o 14940008_1141724142576889_6557124566736454830_o 15016327_1141722865910350_1256714062460733625_o



stopka_ue